Dlaczego nie nadaję się do rady nadzorczej!

551
views

Piotr Rybicki, NadzórKorporacyjny.pl

Dlaczego nie nadaję się do rady nadzorczej? Posiadam wszystkie te cechy, które nie są pożądane u członka rady nadzorczej – mam doświadczenie, wiem jakie zadać pytanie i o jakie dokumenty poprosić oraz potrafię skutecznie kontrolować. Niestety nikt nie szuka takich kompetencji i takich członków rady nadzorczej…

Powodów, które przekreślają mnie z grona kandydatów do rady nadzorczej jest zresztą więcej. To nie tylko wspomniane ponad 17-letnie doświadczenie, czy kompetencje merytoryczne w zakresie finansów, rachunkowości i zarządzania, ale również odwaga do zadania każdego pytania, czy stanowczego przeciwstawienia się złym pomysłom. Oczekuję również, że spotkania rady nadzorczej będą się odbywać systematycznie i że coś będzie się na nich działo.

Nie są to niestety dobre punkty w moim CV. A nawet śmiem twierdzić, że wyrażenie, któregokolwiek z powyższych podczas rozmowy z potencjalnym decydentem – przekreśla mnie z grona kandydatów do rady nadzorczej. I to na zawsze!

I całkowicie bez znaczenia jest fakt, że w każdym przypadku, w każdej radzie nadzorczej w której zasiadam czy zasiadałem, na pierwszym miejscu stawiam spółkę. Nie zarząd, nie radę nadzorczą, nie konkretnego akcjonariusza, ale spółkę. Robię tak – bo tak postrzegam profesjonalizm w radzie nadzorczej. To jednak naprawdę nie ma znaczenia… Wiem!

Warto wrócić do badań przeprowadzonych kilka lat temu przez jedną z największych firm doradczo-audytorskich w Polsce. Zapytano decydentów jakie cechy powinien mieć członek rady nadzorczej. Na pierwszym miejscu wskazano… lojalność. Tak – członek rady nadzorczej ma być przede wszystkim lojalny wobec właściciela! Wszystko inne jest na dalszych miejscach lub się najzwyczajniej nie liczy. Być może dlatego dużym powodzeniem cieszą się rady nadzorczej, które… nie spotykają się.

Oczywiście szukając przyczyn braku zainteresowania profesjonalnymi członkami rad nadzorczych – odnajdziemy ich kilka. Od braku szczegółowych regulacji prawnych, poprzez brak świadomości czym faktycznie rady nadzorcze się zajmują, po brak tzw. dobrych praktyk w tym zakresie. A i ogólny przekaz polityczno-medialno-społeczny – czyli ogólna nagonka na rady nadzorcze – nie pomaga w budowaniu profesjonalizmu.

Dlatego uważam, że nie nadaję się do rady nadzorczej!