Rady nadzorcze: czas na podwyżki

124
views

Wypowiedzi Piotra Rybickiego na łamach dziennika „Parkiet”:

– W ogólnym przeświadczeniu rady nadzorcze nie robią nic – no może nie nic – raz na kwartał spotykają się na kilka godzin by „napić się kawy”. Dlaczego zatem mają dobrze zarabiać? Takie wyobrażenie funkcjonowania rad nadzorczych może mieć tylko osoba, która nigdy w żadnej nie zasiadała, albo taka, która będąc w niej – świadomie nie chciała się angażować. Paradoksalnie pracy w radzie nadzorczej jest więcej poza posiedzeniami, ale tej przecież nie widać, więc w ocenie wielu osób – jej nie ma – mówi Piotr Rybicki z portalu NadzórKorporacyjny.pl. Dodaje, że negatywny odbiór mają również rady nadzorcze, które nie otrzymują w ogóle wynagrodzenia. W takich radach jedni udają że płacą („przecież samo powołanie to prestiż”), a drudzy udają, że pracują.

– Ale jestem zarówno przeciwnikiem zerowego wynagrodzenia, jak i nadmiernie wysokiego. Są rady, których członkowie zarabiają kilkaset tysięcy złotych miesięcznie. I na to również nie powinno być przyzwolenia. Ile zatem powinien zarabiać członek rady nadzorczej? Co do zasady wynagrodzenie powinno być przede wszystkim uczciwe. Powinno odpowiednio wyceniać zaangażowanie, kompetencje, doświadczenie, ale także ryzyko ponoszone przez członka rady nadzorczej – mówi Rybicki. Przyznaje zarazem, że o konkretnych kwotach ciężko mówić.

– Bo w jednym przypadku kwotą uczciwą będzie 3000 zł miesięcznie, a w innym i 15 tys. zł nie będzie adekwatne. I wydaje się naturalne, że jeżeli choćby zwiększa się kwota minimalnego wynagrodzenia, to i wynagrodzenia członków rad nadzorczych powinny iść w górę – podsumowuje.

Całość na:
https://www.parkiet.com/Parkiet-PLUS/306239996-Rady-nadzorcze-czas-na-podwyzki.html