W erze nowej ekonomii – zdominowanej przez sztuczną inteligencję, automatyzację, platformy cyfrowe i innowacyjne modele biznesowe – uwaga zarządów i inwestorów często koncentruje się na technologii, produkcie i szybkim wzroście. Zbyt rzadko jednak równie mocno podkreśla się znaczenie solidnego zaplecza finansowego. Tymczasem historia wielu nieudanych projektów pokazuje jasno: bez wiedzy i doświadczenia w zarządzaniu finansami nawet najlepszy pomysł może ugrzęznąć w elementarnych problemach operacyjnych.
CFO – rola znacznie szersza niż księgowość
Współczesny dyrektor finansowy (CFO) nie jest już tylko strażnikiem budżetu czy osobą odpowiedzialną za sprawozdawczość. To strategiczny partner zarządu, który:
- przekłada wizję biznesową na realne, mierzalne modele finansowe,
- ocenia opłacalność projektów innowacyjnych i zarządza ryzykiem,
- dba o płynność finansową w fazach szybkiego wzrostu,
- buduje wiarygodność firmy wobec banków, inwestorów i partnerów,
- zapewnia zgodność z regulacjami i przygotowanie na zmiany prawne.
Bez doświadczonego CFO firmy nie tylko gorzej kontrolują koszty – przede wszystkim tracą zdolność do skalowania działalności w sposób bezpieczny i przewidywalny.
Dlaczego projekty nowej ekonomii zawodzą po etapie euforii
Wiele projektów z obszaru AI, fintech, green tech czy platform cyfrowych przechodzi podobny cykl: początkowe zauroczenie, szybkie finansowanie, dynamiczny rozwój zespołu, a następnie zderzenie z rzeczywistością. Najczęstsze problemy to:
- brak kontroli nad cash flow przy rosnących kosztach,
- niedoszacowanie kosztów wdrożeń i utrzymania technologii,
- chaotyczne struktury kosztowe i brak rzetelnych danych zarządczych,
- problemy z rozliczeniami, podatkami i raportowaniem,
- brak scenariuszy na moment spowolnienia lub utraty finansowania.
Źródłem tych trudności rzadko jest sama technologia. Znacznie częściej są one efektem braku silnego back office finansowego, zdolnego uporządkować wzrost i zamienić innowację w trwały biznes.
HR jako strażnik równowagi kompetencyjnej
W tym kontekście rola działów HR nabiera nowego znaczenia. HR-owcy, rekomendując i rekrutując zespoły do projektów nowej ekonomii, powinni dbać nie tylko o talenty technologiczne i kreatywne, ale także o dojrzałość finansową organizacji.
Do projektów innowacyjnych warto rekomendować:
- doświadczonych dyrektorów finansowych lub finance business partnerów, którzy pracowali już w firmach przechodzących fazę wzrostu,
- osoby łączące wiedzę finansową z rozumieniem technologii i modeli cyfrowych,
- menedżerów zdolnych do budowania procesów, a nie tylko „gaszenia pożarów”,
- ekspertów od controllingu, planowania i analizy finansowej (FP&A).
HR powinien być partnerem zarządu w uświadamianiu, że innowacja bez stabilnych fundamentów finansowych jest ryzykiem, a nie przewagą konkurencyjną.
Firmy rodzinne i pułapka outsourcowania finansów
Szczególnym przypadkiem są firmy rodzinne, które coraz częściej stawiają na automatyzację i zlecanie zarządzania finansami zewnętrznym biurom rachunkowym. O ile outsourcing księgowości może być efektywny kosztowo, o tyle zastępowanie nim roli CFO jest rozwiązaniem krótkowzrocznym.
Biuro rachunkowe:
- rozlicza przeszłość,
- działa według standardowych procedur,
- nie bierze odpowiedzialności za strategię i rozwój.
Doświadczony dyrektor finansowy:
- patrzy w przyszłość,
- wspiera właścicieli w decyzjach inwestycyjnych,
- pomaga firmie wejść na nowe rynki, zmienić model sprzedaży lub produkcji,
- przygotowuje organizację na sukcesję, restrukturyzację lub pozyskanie kapitału.
Bez tej roli firmy rodzinne często hamują własny rozwój, tracąc szansę na wykorzystanie potencjału nowej ekonomii.
Innowacje potrzebują dojrzałych finansów
Automatyzacja, AI i cyfryzacja nie eliminują potrzeby wiedzy finansowej – przeciwnie, czynią ją jeszcze bardziej krytyczną. Im szybszy wzrost i bardziej złożony model biznesowy, tym większe znaczenie ma doświadczenie w zarządzaniu finansami.
CFO jest dziś kluczową rolą w biznesie. To on zapewnia, że innowacje mają solidne podstawy ekonomiczne, a euforia pierwszych sukcesów nie kończy się chaosem operacyjnym. Firmy, które to rozumieją, nie tylko przetrwają – będą w stanie realnie budować wartość w nowej ekonomii.
Piotr Rybicki






